Na pokładzie słów – jak powstaje Supersonic Pilot
Są takie poranki, kiedy kawa smakuje lepiej, bo wiem, że dziś znów poskładam kilka historii w coś, co poleci dalej. Pisanie książki o lotniczym życiu to trochę jak planowanie lotu – briefing, checklista i start.
Tutaj, między klawiaturą a notatnikiem, dzieją się małe cuda i duże awarie systemu nerwowego (szczególnie kiedy redaktorka Marta mówi: “To trzeba skrócić”). Iza – mistrzyni korekty – poluje na przecinki szybciej niż radar na kurs kolizyjny. A gdzieś w tle, z cienia kabiny, obserwuje nas D., która wie, kiedy przyspieszyć, a kiedy dać odetchnąć.
Każde słowo ma swój pułap. Każda strona – swój kurs. A ja mam nadzieję, że kiedy w końcu zamknę maszynopis, Ty weźmiesz go do ręki i poczujesz, jak to jest – żyć w rytmie startów i lądowań.
Chcesz podejrzeć, jak wygląda ten proces na żywo? Zajrzyj do naszej rolki – link poniżej.
Poznaj Redaktorkę i Korektorkę z Ekipy Supersonic!